Loko to ok. 25‑kilogramowy pies, który trafił do nas z początkiem 2026r., a już zdążył podbić serca pracowników i wolontariuszy. Został oceniony na 2,5-roku, więc to oznacza, że jest aktualnie w najlepszym wieku. Jest tak pogodny i radosny, że nie da się go nie lubić. Każdego wita uśmiechniętą mordką i zaraża optymizmem. Kocha ludzi, jest spragniony czułości, wpycha się na kolana i podskakuje, by zwrócić na siebie uwagę. Mimo jego wspaniałego usposobienia, jesteśmy już czwartym schroniskiem, do którego trafił. Mimo trudnych doświadczeń Loko zachował ogrom pozytywnej energii i zaufania do ludzi. Znajomych liże po rękach i twarzy, uwielbia być głaskany, a czesanie w ogóle mu nie przeszkadza - wręcz przeciwnie - lubi to.
Na spacerach początkowo trochę ciągnie, ale szybko się uspokaja. To energiczny, ciekawski pies, który kocha ruch, swobodę i aktywne spędzanie czasu. Chętnie węszy, biega, skacze po wybiegu i tarza się w trawie. Gdy ma ochotę, sam przychodzi po pieszczoty. Ma duży potencjał do nauki komend. Jest inteligentny i chętny do współpracy, dlatego szukamy dla niego rodziny, która wykorzysta jego możliwości i będzie chciała z nim pracować. Świetnie sprawdzi się jako towarzysz aktywnej osoby, z którą będzie mógł odkrywać świat i przeżywać nowe przygody. Nie wykazuje żadnych negatywnych zachowań. Można mu zakładać obrożę, szelki - nie protestuje i nie reaguje agresją. Podejrzewamy, że dobrze odnajdzie się także w domu z dziećmi w wieku szkolnym.
W warunkach schroniskowych Loko dogaduje się z innymi psami, choć równie dobrze czuje się jako jedynak. Może zamieszkać z drugim psem - w takim przypadku wymagamy wcześniejszego zapoznania. Możemy sprawdzić jego stosunek do kotów.
Loko ma uszkodzone prawe oko, to stary uraz - z takim już do nas przyjechał. Z dokumentacji przekazanej z poprzedniego schroniska wynika, że nie jest wymagana żadna interwencja weterynaryjna. Oko nie sprawia mu bólu, po prostu gorzej na nie widzi.
Ten duży pręgus to idealny kandydat, jeśli szukasz psa aktywnego, ale jednocześnie stabilnego emocjonalnie. Mile widziany dom z ogrodem, choć uważamy, że poradzi sobie również na podwórku, a nawet w mieszkaniu w bloku (trzecia opcja będzie wymagała najwięcej pracy ze strony właściciela). Jest czujny, ale nie nadmiernie szczekliwy. Nie niszczy, szanuje kocyki i zabawki i stara się zachować czystość.
Szukamy dla Loko kochającej, zaangażowanej rodziny, która pokocha go najmocniej na świecie i w końcu da mu to, czego nigdy nie miał - prawdziwy dom. Ten schroniskowy pechowiec czeka na swoją szansę.
Loko jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji.
