Tytus to około trzymiesięczny maluch, który do schroniska trafił razem z braćmi: Romkiem i Atomkiem. Cała trójka została znaleziona na polu, porzucona przez “właściciela”. W dniu znalezienia były przerażone, skulone, zdezorientowane. Przez pierwsze dni chowały się w kartonie, jakby chciały zniknąć z tego świata, który dotąd nie był dla nich łaskawy. Dziś Tytus powoli uczy się, że człowiek może być dobry. W pierwszym kontakcie jest ostrożny i nieśmiały, ale kiedy już zaufa - pokazuje swoje prawdziwe, szczenięce oblicze. Coraz częściej podchodzi po delikatne głaski, szuka bliskości i zaczyna wierzyć, że nic złego go już nie spotka. Towarzystwo innych psów dodaje mu odwagi. W grupie czuje się pewniej, szybciej się otwiera i chętniej eksploruje świat. Dlatego bardzo zależy nam, aby Tytus trafił do domu, w którym jest już stabilny, przyjazny pies - ktoś, kto pokaże mu zasady, doda otuchy i pomoże odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Na spacerach Tytus bywa jeszcze niepewny, ale robi postępy każdego dnia. Pod warstwą strachu kryje się energiczny, ciekawski maluch, który dopiero zaczyna odkrywać, jak fajne może być życie. Jak każdy szczeniak, potrzebuje cierpliwości, konsekwencji i mądrego prowadzenia. Zapowiada się na psa średniej wielkości, więc przyszli opiekunowie powinni być gotowi na pracę, ruch i wychowanie młodego psiaka.
Szukamy dla Tytusa odpowiedzialnego, spokojnego i kochającego domu - najlepiej bez małych dzieci, bo sam jest jeszcze psim dzieckiem, które dopiero uczy się świata. Może zamieszkać zarówno w domu z ogrodem, jak i w mieszkaniu, o ile opiekunowie zapewnią mu odpowiednią dawkę ruchu i wsparcia.
Tytus nie powinien dorastać za kratami. Z utęsknieniem czeka na dzień, w którym ktoś pokaże mu, że życie może być dobre, a człowiek - godny zaufania.
Adopcja szczeniaka to nie jest kaprys ani „urocza zachcianka”. To poważne zobowiązanie na kilkanaście lat. Mały pies nie „wychowa się sam” - jeśli opiekun nie włoży w to czasu, pracy i konsekwencji, problemy szybko urosną razem z nim. Szczeniak to bałagan, nauka czystości, gryzienie, lęki, potrzeba socjalizacji i codziennej uwagi. Kto nie jest gotów na realną odpowiedzialność, nie powinien adoptować młodego psa.
Jeśli chcesz podarować mu nowe, bezpieczne życie - odezwij się. Tytus czeka.
- PROCES ADOPCJI:
1. Wypełnienie ankiety przedadopcyjnej (link: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfcl2HMdWhaUCUMxqutthC05QyJcXbNixldAvjvksZwiyEXSA/viewform)
2. Umówienie się na spotkanie przedadopcyjne.
3. Podpisanie umowy adopcyjnej.
4. Kontrola poadopcyjna.
5. Kastracja na koszt schroniska - adoptujący ma obowiązek(!) przeprowadzenia zabiegu po osiągnięciu wieku dojrzałości.
