Pola to suczka, która wiele przeszła, ale mimo trudnej historii wciąż ma w sobie ogromny potencjał. Została znaleziona na wsi, zaniedbana i pozostawiona sama sobie. Widać, że rodziła wielokrotnie, a jej dotychczasowe życie najpewniej toczyło się z dala od ludzi - albo tak bardzo ją skrzywdzono, że przestała wierzyć, że człowiek może być kimś dobrym. Jej szczenięta były od niej odbierane i rozdawane po okolicy, a ona sama - ignorowana i niewidzialna - musiała radzić sobie, jak umiała.
Dziś Pola jest wycofana i nie zabiega o uwagę człowieka, jakby nie wiedziała, że ma do tego prawo. Jest ostrożna, ale jednocześnie bardzo łagodna. Lubi głaskanie, choć sama nie podejdzie - potrzebuje, by to człowiek wykonał pierwszy krok. Gdy już to zrobi, Pola nie ucieka, nie protestuje, nie okazuje agresji. Można ją podnosić, dotykać łap, brzucha, zaglądać w uszy. Jest spięta, ale nigdy nie warczy, nie pokazuje zębów. To ogromny skarb w psie, który tyle przeszedł!
W kojcu mieszka z drugą suczką i to właśnie obecność stabilnego psa daje jej najwięcej odwagi. Dzięki niej Pola coraz lepiej reaguje na opiekunów, zaczyna delikatnie merdać ogonem, a czasem nawet sama podchodzi. Jest spokojna, wręcz leniwa, dużo odpoczywa w budzie lub na nasłonecznionym wybiegu. W jej zachowaniu widać, że w głębi duszy jest psem, który bardzo chciałby zaufać, tylko jeszcze nie wie, jak to zrobić.
Na smyczy radzi sobie słabo - na razie poza kojec jest wynoszona. Na polanie początkowo próbuje się wyrywać, ale po chwili uspokaja się i zaczyna powoli spacerować. Miasto byłoby dla niej zbyt przytłaczające, ruch uliczny mógłby ją sparaliżować. Dlatego szuka domu spokojnego, najlepiej z ogrodem, gdzie sama mogłaby decydować, czy chce być w domu, czy na podwórku. Z czasem na pewno odkryłaby uroki kanapy i bliskości człowieka.
Pola potrzebuje cierpliwości, delikatności i czasu. Potrzebuje kogoś, kto zrozumie, że jej lęki nie znikną w tydzień, ale też dostrzeże, jak wiele dobra w niej drzemie. W domu z otwartym, przyjaznym psem-rezydentem rozkwitnie szybciej, niż można się spodziewać. Wierzymy w nią bardzo - i wiemy, że przy właściwej osobie Pola w końcu poczuje się bezpieczna, a jej historia zacznie się na nowo.
Pola jest wykastrowana, zachipowana, zaszczepiona i odrobaczona, gotowa do adopcji.
