Menu
In archive
Wedel to ok. 3/4-letni średniej wielkości terrierek z pokaźnym wąsem i krzaczastymi “brwiami”. Został znaleziony na wsi, gdzie pojawił się “znikąd” - nie wiemy zatem jak dotychczas wyglądało jego życie. W dniu przybycia do schroniska był wystraszony i nieufny. Mieszka u nas od niedawna, więc jeszcze nie traktuje nas jak swoich najlepszych przyjaciół, ale idziemy w dobrą stronę. :) W pierwszym kontakcie bywa zdystansowany i potrzebuje czasu, aby komuś zaufać. Całe szczęście ma duży apetyt i jest przekupny, także łatwo zdobyć jego sympatię. ;)
Nie ma w nim agresji, a kiedy już kogoś pokocha - pokazuje to całym sobą.
Wedel cieszy się na widok znajomych osób, podchodzi po głaski i chce być blisko. To delikatny, przyjazny i sympatyczny piesek. Reaguje na cmokanie i przywołanie, zwraca dużą uwagę na bliskość z opiekunem. Jest ufny, przyjazny, kontaktowy. Ma stabilne usposobienie. Nie jest nadpobudliwy, lękliwy ani reaktywny, z ręką na sercu możemy określić go mianem bezproblemowego podopiecznego. :) Pozytywnie reaguje na inne psiaki - szczególnie suczki. Nie przepada za nachalnymi samcami. Gdyby miał dołączyć do drugiego psa w domu to wymagamy spotkania zapoznawczego.
Wedel doskonale chodzi na smyczy - nie ciągnie, nie szarpie, czasami podchodzi przywitać się z mijanymi psami, ale nawet wtedy łatwo go odwołać.
W kojcu jest grzeczny i spokojny - nie niszczy i śpi w swojej budce lub legowisku. Ciężko powiedzieć czy kiedykolwiek był psem domowym; narazie wydaje się być zmarźluchem - nie lubi spacerować w deszczu, a w zimne dni większość dnia spędza w ciepłej budzie. Być może wcześniej mieszkał w domu i dlatego tak reaguje na warunki zewnętrzne.
Wedel podczas pobytu w schronisku tylko raz warknął na człowieka - gdy obcy dla niego wolontariusz próbował go podnieść. Nie chcemy, aby jednorazowe zachowanie przekreśliło jego szansę na adopcję - tymbardziej, że nie był to objaw agresji, raczej niepewności. Natomiast biorąc pod uwagę wspomniany “incydent”, szukamy Wedlowi domu bez małych dzieci - nie wiemy jak zareagowałby na ich zaczepki.
Znamy Wedla od niedawna, ale biorąc pod uwagę jego zachowanie oraz to, że został znaleziony na wsi, doszliśmy do wniosku, że najlepiej odnajdzie się w domu/mieszkaniu z ogrodem. W spokojnej i cichej okolicy, gdzie będzie mógł uczyć się nowego życia we własnym tempie. To piesek z ogromnym potencjałem, który zasługuje na dobry dom.

Wedel jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji.
Wedel to ok. 3/4-letni średniej wielkości terrierek z pokaźnym wąsem i krzaczastymi “brwiami”. Został znaleziony na wsi, gdzie pojawił się “znikąd” - nie wiemy zatem jak dotychczas wyglądało jego życie. W dniu przybycia do schroniska był wystraszony i nieufny. Mieszka u nas od niedawna, więc jeszcze nie traktuje nas jak swoich najlepszych przyjaciół, ale idziemy w dobrą stronę. :) W pierwszym kontakcie bywa zdystansowany i potrzebuje czasu, aby komuś zaufać. Całe szczęście ma duży apetyt i jest przekupny, także łatwo zdobyć jego sympatię. ;)
Nie ma w nim agresji, a kiedy już kogoś pokocha - pokazuje to całym sobą.
Wedel cieszy się na widok znajomych osób, podchodzi po głaski i chce być blisko. To delikatny, przyjazny i sympatyczny piesek. Reaguje na cmokanie i przywołanie, zwraca dużą uwagę na bliskość z opiekunem. Jest ufny, przyjazny, kontaktowy. Ma stabilne usposobienie. Nie jest nadpobudliwy, lękliwy ani reaktywny, z ręką na sercu możemy określić go mianem bezproblemowego podopiecznego. :) Pozytywnie reaguje na inne psiaki - szczególnie suczki. Nie przepada za nachalnymi samcami. Gdyby miał dołączyć do drugiego psa w domu to wymagamy spotkania zapoznawczego.
Wedel doskonale chodzi na smyczy - nie ciągnie, nie szarpie, czasami podchodzi przywitać się z mijanymi psami, ale nawet wtedy łatwo go odwołać.
W kojcu jest grzeczny i spokojny - nie niszczy i śpi w swojej budce lub legowisku. Ciężko powiedzieć czy kiedykolwiek był psem domowym; narazie wydaje się być zmarźluchem - nie lubi spacerować w deszczu, a w zimne dni większość dnia spędza w ciepłej budzie. Być może wcześniej mieszkał w domu i dlatego tak reaguje na warunki zewnętrzne.
Wedel podczas pobytu w schronisku tylko raz warknął na człowieka - gdy obcy dla niego wolontariusz próbował go podnieść. Nie chcemy, aby jednorazowe zachowanie przekreśliło jego szansę na adopcję - tymbardziej, że nie był to objaw agresji, raczej niepewności. Natomiast biorąc pod uwagę wspomniany “incydent”, szukamy Wedlowi domu bez małych dzieci - nie wiemy jak zareagowałby na ich zaczepki.
Znamy Wedla od niedawna, ale biorąc pod uwagę jego zachowanie oraz to, że został znaleziony na wsi, doszliśmy do wniosku, że najlepiej odnajdzie się w domu/mieszkaniu z ogrodem. W spokojnej i cichej okolicy, gdzie będzie mógł uczyć się nowego życia we własnym tempie. To piesek z ogromnym potencjałem, który zasługuje na dobry dom.

Wedel jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji.