Menu

In archive
Gilbert to uroczy kocur sporych rozmiarów.
Został przywieziony do schroniska przez ludzi, do których się przybłąkał. Był mocno zaniedbany: wychudzony, brudny, ze świerzbem w uszach oraz ranami i bliznami na całym ciele. Obecnie jest już w pełni gotowy do adopcji. Po zachowaniu Gilberta widać, że wychowała go ulica. ;) To taki typowy seba z osiedla - rządzi w kociarni, ustawia inne koty do pionu, a jak trzeba to nie zawaha się pacnąć łapą. Do ludzi jest bardziej łaskawy, nie wykazuje tendencji do dominacji ludzkim gatunkiem. ;) Chętnie podchodzi do głaskania, szczególnie lubi drapanie po głowie. Uwielbia się przytulać, pomrukuje i chętnie “rozmawia” z opiekunem. Jak to kot z ulicy, jest dosyć niezależny i potrafi zająć się sobą. Gilbert kocha ludzi, ale nie jest typem nakolankowego miziaka. To kot idealny dla ludzi, którzy - np. długo pracują i nie chcą, aby kocurek smucił się ich nieobecnością.
Ten złotooki kawaler odnosi się do ludzi bardzo pozytywnie. W pierwszej chwili bywa nieco ostrożny, ale szybko się przekonuje - szczególnie jeśli do zapoznania używamy smaczków. Rozdaje baranki i ugniata łapkami. Nadstawia łebek do drapania.
Ten pocieszny chłopak został oceniony przez weterynarza na ok. 1,5-roku.
Gilbert chętnie przebywa w wolierze, która jest swego rodzaju oknem na świat. Z chęcią wskakuje na półeczki i obserwuje co dzieje się na zewnątrz. Po skończonym “monitoringu”, chowa się w swoją budkę lub legowisko. Uwielbia zabawki, gania za pluszowymi myszkami i biega za wędką z piórkiem. To ogromny fan zabawek z kocimiętką. Biega, skacze, zaczepia inne koty, a czasami bawi się sam ze sobą.
Gilbert toleruje obecność innych kotów, ale zdecydowanie najlepiej odnajdzie się jako jedynak. Jeśli miałby dołączyć do drugiego kota w domu to lepiej żeby była to kotka, z samcem się raczej nie dogada.
Gilbert załatwia się do otwartej kuwety (z zamkniętej nie korzysta), nie niszczy ani nie broi. Nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie. Nie znamy jego stosunku do dzieci, choć myślimy, że powinien być pozytywny.
Gilbert większość życia spędził na ulicy. Teraz pragniemy znaleźć mu ciepły i kochający dom, który stanie się dla niego azylem. Bardzo dobrze odnajdzie się w mieszkaniu w bloku. Dobrze czuje się w pomieszczeniach, nie wykazuje chęci do wyjścia na dwór, nie próbuje uciekać.
Gilbert czeka w schronisku na nową rodzinkę. Może to Ty przygarniesz go pod swój dach?

Gilbert jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji. Testy na choroby zakaźne ujemne (kotek jest zdrowy).
Gilbert to uroczy kocur sporych rozmiarów.
Został przywieziony do schroniska przez ludzi, do których się przybłąkał. Był mocno zaniedbany: wychudzony, brudny, ze świerzbem w uszach oraz ranami i bliznami na całym ciele. Obecnie jest już w pełni gotowy do adopcji. Po zachowaniu Gilberta widać, że wychowała go ulica. ;) To taki typowy seba z osiedla - rządzi w kociarni, ustawia inne koty do pionu, a jak trzeba to nie zawaha się pacnąć łapą. Do ludzi jest bardziej łaskawy, nie wykazuje tendencji do dominacji ludzkim gatunkiem. ;) Chętnie podchodzi do głaskania, szczególnie lubi drapanie po głowie. Uwielbia się przytulać, pomrukuje i chętnie “rozmawia” z opiekunem. Jak to kot z ulicy, jest dosyć niezależny i potrafi zająć się sobą. Gilbert kocha ludzi, ale nie jest typem nakolankowego miziaka. To kot idealny dla ludzi, którzy - np. długo pracują i nie chcą, aby kocurek smucił się ich nieobecnością.
Ten złotooki kawaler odnosi się do ludzi bardzo pozytywnie. W pierwszej chwili bywa nieco ostrożny, ale szybko się przekonuje - szczególnie jeśli do zapoznania używamy smaczków. Rozdaje baranki i ugniata łapkami. Nadstawia łebek do drapania.
Ten pocieszny chłopak został oceniony przez weterynarza na ok. 1,5-roku.
Gilbert chętnie przebywa w wolierze, która jest swego rodzaju oknem na świat. Z chęcią wskakuje na półeczki i obserwuje co dzieje się na zewnątrz. Po skończonym “monitoringu”, chowa się w swoją budkę lub legowisko. Uwielbia zabawki, gania za pluszowymi myszkami i biega za wędką z piórkiem. To ogromny fan zabawek z kocimiętką. Biega, skacze, zaczepia inne koty, a czasami bawi się sam ze sobą.
Gilbert toleruje obecność innych kotów, ale zdecydowanie najlepiej odnajdzie się jako jedynak. Jeśli miałby dołączyć do drugiego kota w domu to lepiej żeby była to kotka, z samcem się raczej nie dogada.
Gilbert załatwia się do otwartej kuwety (z zamkniętej nie korzysta), nie niszczy ani nie broi. Nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie. Nie znamy jego stosunku do dzieci, choć myślimy, że powinien być pozytywny.
Gilbert większość życia spędził na ulicy. Teraz pragniemy znaleźć mu ciepły i kochający dom, który stanie się dla niego azylem. Bardzo dobrze odnajdzie się w mieszkaniu w bloku. Dobrze czuje się w pomieszczeniach, nie wykazuje chęci do wyjścia na dwór, nie próbuje uciekać.
Gilbert czeka w schronisku na nową rodzinkę. Może to Ty przygarniesz go pod swój dach?

Gilbert jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji. Testy na choroby zakaźne ujemne (kotek jest zdrowy).