Gdy po raz pierwszy zobaczyliśmy Cytrynę, byliśmy wręcz przekonani, że patrzymy na kociaka. Nie dość, że mała, to chuda jak szkapa. Okazało się, że to ok. 2-letnia kotka (urodzona mniej więcej w 2024 roku). Spokojna, zrównoważona emocjonalnie, bardzo ufna i pozytywnie nastawiona do ludzi. Niestety urodziła się w miejscu, gdzie nikt nie podarował jej domu, nie zadbał o jej zdrowie, nie zapewnił sterylizacji. Cytryna trafiła pod naszą opiekę w czerwcu 2026r., z czwórką kociąt i to niestety nie był jej pierwszy miot. Cytryna, a właściwie Cytrynka, jest bardzo miłą kotką. Choć jako mama sprawuje się na piątkę z plusem to w obecności człowieka zdarza się jej “zapominać” o własnych dzieciach - ważniejsze są dla niej wtedy pieszczoty, bliskość i sen na kolanach opiekuna. :) Piszemy to pół żartem; jej kocięta są już na tyle samodzielne, że Cytryna choćby chciała je niańczyć to maluchy się buntują. Cytryna przez pierwsze lata życia żyła na dworze, ale warunki “domowe”, jakie poznała u nas bardzo jej odpowiadają. To, nad czym obecnie pracujemy to czystość - Cytryna korzysta z otwartych kuwet, do zamkniętych jeszcze się nie przekonała. Poza tym nie sprawia nam żadnych problemów. Nie wybrzydza przy misce, nie broi. Jest dość leniwa; rzadko kiedy się bawi, a nawet jeśli to nie są to tak destrukcyjne zabawy jak w przypadku szaleństw kociąt. Cytrynka bardzo dobrze odnajduje się w grupie kotów, mieszka w kociarni z kotami obu płci i nie jest inicjatorką konfliktów, a na prychanie czy zaczepki w zdecydowanej większości przypadków nawet nie reaguje. Ta piękna łaciatka lubi spędzać na schroniskowej wolierze, obserwując świat i eksplorując naturę. Właściwie spędza tam większość dnia - dużym czynnikiem jest cały, że większość - jeśli nie całe - życia spędziła właśnie na dworze. Uważamy, że pod warunkiem zapewnienia jej odpowiedniej ilości bodźców i zajęć, Cytrynka nie będzie czuła potrzeby wychodzenia na zewnątrz. Na co dzień kicia jest dość leniwa, raczej nie inicjuje zabaw. Zabawki ignoruje, a jeśli już zachce się jej pobawić z człowiekiem (lub samej), to zajęcie na 15 minut. Jest raczej spokojna, niewymagająca szczególnie dużo uwagi. Nie widzimy przeciwwskazań aby Cytrynka nie mogła zamieszkać w domu z dziećmi. Jest łagodna, nieagresywna. Nie ma w zwyczaju stawiać granic człowiekowi, ani razu nie pachnęła nas łapą - nawet u weterynarza zachowuje się “przyzwoicie”. :) Kotka z tak miłym usposobieniem nie powinna długo czekać na dom. Zasługuje na warunki lepsze niż te, w których żyła dotychczas!
Cytryna jest wykastrowana, zachipowana, zaszczepiona i odrobaczona, gotowa do adopcji. Testy na choroby zakaźne ujemne.
