Ron to ok. 3-5-letni samiec niedużych rozmiarów. Trafił do naszego schroniska z jednej z okolicznych gmin, a wcześniej kilka tygodni spędził w gminnej przechowalni. Ron w pierwszym kontakcie jest ostrożny. Choć nie miał dotychczas zbyt wielu okazji aby poznać wielu nowych ludzi, widzimy jak odmiennie zachowuje się w stosunku do pracowników i wolontariuszy. Niektórych darzy sympatią od razu i do takich osób wręcz się “klei”. Wystarczy pół godziny wspólnego spaceru, a Ron pokazuje brzuch do głaskania, podchodzi do człowieka prosząc o uwagę lub pieszczoty i generalnie pokazuje się z bardzo dobrej oraz miłej strony. Niektórzy z nas mają mniej szczęścia ;), bowiem Ron potrafi warknąć na osobę, która mu nie odpowiada, a gdy zacznie dotykać go nie tam, gdzie mu się to podoba lub zacznie robić coś wbrew jego woli, Ron może ugryźć. Jego trzeba po prostu zrozumieć. Nie oczekiwać miłości od pierwszego wejrzenia. Zaakceptować go takim jaki jest.
Ron to pies z nieznaną przeszłością, dlatego nie znamy przyczyny jego reakcji. Ron to maluch z charakterem, więc nie wydamy go do domu z dziećmi. Pomijając jego tendencje do tolerowania wybranych osób, mały nie czułby się dobrze w domu z dziećmi jescze z jednego powodu. Uwielbia on bowiem rutynę, spokój i ciszę. Jest przeszczęśliwy gdy może spacerować w cichej okolicy, u boku znajomego i lubianego człowieka. Chaos, hałas i zgiełk miejski mogłyby go przytłoczyć. Ron nie jest psem “agresywnym” ani lękliwym, ale jest zdystansowany i jasno wyznacza granice ludziom.
Ron jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony i odrobaczony, gotowy do adopcji.
